Lisek i Grześ byli w fatalnym stanie. Życie kotów zmieniło się nie do poznania!

2 kwietnia 2021
Lisek i Grześ byli w fatalnym stanie. Życie kotów zmieniło się nie do poznania!
Historia Liska i Grzegorza, to historia, którą opisała nam Pani Marta. Pani Marta była jedną z pierwszych osób, które nam zaufały. I właśnie dla takich historii powstała marka Hempets. Koniecznie przeczytajcie!

Historia Liska

„Lisek i Grzegorz to moje koty obecnie przyjmujące olejek CBD od marki Hempets. Produkt został mi polecony w trakcie radioterapii Liska (z powodu guza jamy nosowej) ze względu na stres, który nasila u mojego kota środmiąższowe zapalenie pęcherza. Dolegliwość ta towarzyszy Liskowi od kilku lat. I od kilku lat musiał dostawać codziennie leki, stosowaliśmy też feromony.

W ciągu krótkiego czasu nastąpiła poprawa, w chwili obecnej zredukowałam o połowę dawki innych preparatów, z których nie mogłam zejść (bo natychmiast pojawiał się częstomocz i skrzepy krwi wraz z oddawaniem moczu), a które też w ostatnim czasie radioterapii przestały działać – widocznie stres był zbyt silny. W tej chwili kot jest zrelaksowany, mocz oddaje normalnie, bez problemów, dawka preparatów zmniejszona o połowę. Na razie jeszcze boję się je odstawić całkowicie, ale wydaje mi się, że powoli zmierzamy w kierunku tej próby. Olejku CBD podaję 1mg/kg masy ciała 2x na dobę.

 

Pod zdjęciem znajdziesz dalszą część historii.

Historia Grzesia

Zachęcona tym sukcesem zaczęłam stosować olejek CBD w takiej samej dawce u Grześka. Grzesiek to kot z bardzo ciężkim przebiegiem IBD (Nieswoiste zapalenia jelit), bardzo słabo reagującym na leki, za to pogarszającym się w zasadzie po każdym spożytym pokarmie i z przewlekłą niewydolnością nerek. Stan Grzesia skutkuje anoreksją, na którą również nie działają klasyczne leki pobudzające apetyt (sterydy, leki przeciwdepresyjne, leki przeciwhistaminowe).
Karmienie Grześka w zakresie takim, żeby utrzymywał masę ciała, zajmowało kilka godzin dziennie.
Bywały okresy w ostatnich miesiącach przed włączeniem olejku z CBD, że prawie nie jadł przez kilka dni, co dla kota jest skrajnie niebezpieczne. Nie było jednak możliwości, żeby nakarmić go na siłę. Miałam opracowane najróżniejsze techniki namawiania go do jedzenia, ale było to chodzenie z miseczką, szukanie miejsc, w których tego dnia może coś zje, głaskanie i przytulanie. Rano zajmowało mi to około godziny, wieczorem po powrocie z pracy kolejną godzinę, a w dzień mąż pracujący z domu zajmował się zachęcaniem Grzesia do jedzenia. Ostatnie miesiące były bardzo trudne, zaczęłam się już trochę załamywać, że wyczerpaliśmy wszystkie możliwości terapeutyczne, a kot się pogarsza i chudnie, i może zbliżamy się do momentu, w którym trzeba będzie to jednak zakończyć.

 

Pod zdjęciem znajdziesz dalszą część historii.

Po zastosowaniu olejku w zakresie licznych leków, które Grzesiek przyjmuje, nic się nie zmieniło i nie wiem, czy się zmieni, jednak olejek wyraźnie poprawia Grześkowi apetyt. Kot domaga się jedzenia i zjada sam wielokrotnie w ciągu dnia małe porcje, co sumarycznie daje objętość jedzenia, która pozwala utrzymać mu masę ciała. Skończyło się też coś, co interpretowałam jako bóle brzucha – po jedzeniu wisiał na łapach na macie grzewczej w bezruchu. Poprawiła się perystaltyka jelit, poprawił się jakościowo stolec. Grześ codziennie jest gotowy do zabawy – wcześniej to było bardzo zmienne i prawdodpobnie zależne od dolegliwości brzusznych. Zmiana jakościowa życia Grześka jest wyraźna. Wcześniej kot, żeby czuć się dobrze, musiał nie jeść, co z przyczyn oczywistych było niemożliwe. Obecnie je i nie widać po nim, żeby się źle czuł. Różnica jest znaczna. Różnica jakościowa w naszym ludzkim życiu również jest znaczna, bo karmienie kota, który ma wstręt do jedzenia, jest karkołomne po prostu i skrajnie stresujące, a patrzenie na to, że po jedzeniu mimo wszystko coś mu dolega, jest chyba jeszcze gorsze.
Jestem bardzo zadowolona z olejku LOving. I polecam go wypróbować. W moim odczuciu hamuje szeroko pojęte stany zapalne i ewidentnie relaksuje.
Jeśli Ty również korzystałeś z naszych produktów i chcesz podzielić się z nami historią swojego zwierzęcego przyjaciela, napisz do nas na aleksandra@hempets.pl. Jesteśmy tu dla Waszych pupili!